- Razem





- Przywitanie na statku





- Kabina





- Restauracja bufetowa





- Restauracja





- Usługi na pokładzie





- Zabawa na pokładzie





- Czystość





- Personel pokładu





napisana 24/07/26 z Michal - rodzina z Warszawa
podróżować z NORWEGIAN VIVA od 13/07/2026 do 22/07/2026Świetny statek, choć nie do końca dla rodzin z dziećmi.
Zacznę od plusów:
- statek jest nowy, przestronny i bardzo estetycznie urządzony, na pokładzie znajduje się dużo komfortowych przestrzeni wspólnych,
- kabiny są przestronne, czyste i gustownie urządzone — korzystaliśmy z pokoju z balkonem i byliśmy z niego zadowoleni,
- jedzenie było różnorodne i smaczne. Korzystaliśmy również ze Specialty Dining w ramach pakietu Free at Sea i oceniamy go bardzo pozytywnie. Szczególnie polecamy Hasuki, przede wszystkim ze względu na całą oprawę przygotowania posiłku,
- oferta open baru była bogata i w pełni wystarczająca. Nie było również problemu z przesadnie długimi kolejkami przy składaniu zamówień,
- obsługa była bardzo miła, uśmiechnięta i pomocna,
- mieliśmy też dostęp do internetu za pośrednictwem Starlinka (150minut/osoba) - działało dość płynnie.
Są również elementy, które były na minus:
- mimo że przed rejsem mieliśmy świadomość, że oferta dla dzieci poniżej 10. roku życia jest dość ograniczona, to rzeczywistość okazała się dla nas sporym rozczarowaniem.
Poza jednym głównym „brodzikiem” — bo trudno nazwać go pełnowymiarowym basenem — oraz dwoma jacuzzi na pokładzie 17, a także dwoma małymi basenikami typu infinity, bodajże na pokładzie 8, nie było zbyt wielu atrakcji wodnych, a dla najmłodszych dostępne było właściwie tylko jedno miejsce z wodą — sekcja ze spryskiwaczami na pokładzie 18. Brakowało klasycznego brodzika, zjeżdżalni czy innych typowych atrakcji dla małych dzieci,
- dodatkowo Splash Academy, czyli klub dla dzieci znajdujący się na pokładzie 15, był dostępny wyłącznie w wybranych godzinach — najczęściej od 18:00 do 22:00, a tylko wyjątkowo w innych porach. Większym problemem była jednak ograniczona liczba miejsc, tłumaczona względami bezpieczeństwa.
W praktyce klub zapełniał się bardzo szybko po otwarciu. Dwa lub trzy razy zdarzyło nam się, że około godziny 19:00 nie było już dostępnych miejsc, a przed wejściem czekała kolejka dzieci oczekujących, aż zwolni się miejsce. Trzeba jednak przyznać, że kiedy naszej 8-letniej córce udało się już wejść, to była zadowolona :).
Kilka uwag można mieć również do siłowni:
- w opiniach można przeczytać, że jest dość mała — i faktycznie tak jest. Część przeznaczona na ciężary oraz maszyny ma rozmiar typowego polskiego „mikroapartamentu inwestycyjnego”. Dla odmiany bieżni, rowerków i sprzętu cardio było naprawdę dużo, więc widać wyraźnie, że przestrzeń została zaprojektowana głównie z myślą o spalaniu nadmiaru przyswojonych w trakcie rejsu kalorii, a nie o budowaniu masy :).